Byłam w stajni. Oczywiście moim ulubionym miejscem były
padoki, gdzie mogłam patrzeć, jak konie biegają i pasą się. To najlepsze co
mnie w życiu spotkało. Moja pasja, gdyby nie to, nie poznałabym Becce, bo
właśnie Tutaj postanowiłyśmy, że na zawsze będziemy razem. Jeszcze pamiętam ten
czas, kiedy zaczynałam. Moją pierwszą jadę miałam na Steel, a po miesiącu
wsiadłam na Oriona i to na nim jeździłam przez kolejny miesiąc. Kiedy po raz
pierwszy jeździłam na Lumii, kompletnie nic nie umiałam, jak z pozostałymi
końmi ( a kiedyś było ich tylko 6 ) radziłam sobie nie źle, za to z Lumią było
inaczej. Wtedy to był najbardziej uparty koń jakiego znałam, a to ona nauczyła
mnie wszystkiego. Nienawidziłam na nią wsiadać, bo uważałam, że męczę się z
nią. Lecz tak po 2 tygodniach jazdy ( był to piątek 15 maja 2011 r. ), coś się
wydarzyło. To była najlepsza jazda, może nie było idealnie technicznie, ale
robiła wszystko to co chciałam i od tamtej pory obiecałam sobie, że zaopiekuję
się nią, a ja zawsze dotrzymuję obietnic. Dałam się ponieść wyobraźni, siedząc
tak i patrząc, jak kobyłka ( Lumia ) biega razem z innymi końmi. Tak miło mi
wspominać to wszystko.
- Buuuu……. – zerwałam się z miejsca.
- Jezu !!!!!! Nie strasz mnie tak więcej !! – To była
Nicole.
- Pomożesz mi ?? Muszę wziąć Princessę na myjkę, umyć jej
kopyta i na koniec posmarować dziegciem, a kompletnie nie wiem gdzie co leży w
tej stajni, bo jeszcze nie przywiozłam maści.
Nicole dopiero od 4 dni jest u nas, razem ze swoim koniem.
Przeniosła się do Horse Land, bo w poprzedniej stajni nie odpowiadały jej
warunki.
- Jasne.. ale potem liczę, że będę mogła na nią wsiąść na
trening skokowy. Tak w ogóle, wiesz, że za miesiąc są zawody, organizowane
przez naszą stajnię i od bardzo dawna nie skakałam, bo twój koń jest w świetnej
kondycji, a ty możesz ogarnąć Lumię, proszę.
- Oki nie ma sprawy, pokaże ci gdzie Princessa ma swój sprzęt.
Weszłyśmy do siodlarni. Nicole ściągnęła siodło i położyła
na podłogę. Potem otworzyła swoją skrzynkę, w której trzymała derki, czapraki,
nauszniki, owijki oraz ochraniacze i wyciągnęła błękitno – brązowy czaprak, z
czarnymi ochraniaczami. Podała mi je, następnie wyciągnęła ogłowie meksykańskie
z diamentowym naczółkiem. Jejku ten komplet był piękny, siodło miała robione na
zamówienie, a pozostałość co najmniej kosztowała 300 £. Następnie położyła wszystko koło boksu Princessy.
Koń czekał już na nas na myjce, stała jak mur, nawet się nie ruszyła.
- Ona się boi, że stoi tak jak wryta ?? – Spytałam.
- Nie, po prostu tak jest nauczona, wiesz ona ma wspaniały
rodowód i pochodzi z cenionej hodowli koni holsztyńskich. Rodzice kupili mi ją
zaraz po jej treningu ze wspaniałym jeźdźcem holenderskim.
- Jejku, ten koń to marzenie każdego jeźdźca, ale moim jest
moja Lumia i nie zamieniłabym jej nawet na takiego konia.
- I dobrze, wielu mówi mi, że mam skarb, diament, to prawda,
ale nie patrzą na jedno, jaki koń jest
dla nich idealny. Przecież nie jeździli na niej i nie wiedzą jaki ma charakter.
Mogli by już z nią pracować, ale co będzie jak ta praca będzie cięższa od pracy
ze swym ulubieńcem. Wiem gadam bez sensu, ale akurat ten koń był wybrany pode
mnie a nie pod innych jeźdźców.
- To co, do roboty.
Ja umyłam kopyta, a Nicole posmarowała je dziegciem i
wyczyściła. Potem obie zrobiłyśmy Princessie koreczki i rozczesałyśmy ogon.
Zanim jej kopyta wyschły, ubrałam Lumię i poszłam po panią Isabel, a Nicole
osiodłała i okiełznała Princessę. Weszłyśmy na parkur.
- Pani Isabel powiedziała, że ty prowadzisz mi jazdę, a w
razie czegoś ona się wtrąci.
- Okej, nie gadaj już, tylko wsiadaj. – Podsadziła mnie, a
Lumię dała pani Isabel.
- Rina, najpierw energiczny stęp na luźnej wodzy, rób to co
zawsze robisz na Lumii i zobaczymy, czy moja kobyłka tak samo reaguje. Dobrze.
Teraz delikatnie ściągnij wodzę i poproś ją łydką o złożenie. Świetnie, widać,
że nie robisz tego pierwszy raz. Teraz delikatnie zakłusuj, nic nie rób z
rękoma, tylko używaj półparady. Okej i do stępa, a teraz stój. O, ale musisz to
zrobić tak, aby jej wszystkie nogi były równo, żadna nie może wyprzedzać.
Jeszcze raz stęp i stój. Okej. Teraz ściągnij wodzę troszkę mocniej i ze stępa
kłus. Prawie idealnie, ale noga ci uleciała. Energiczniej, tak właśnie o to
chodzi. A teraz galop. Idealnie, ściągnij o milimetr wodzę, bo je popuściłaś, to nie będzie ci
uciekać z głową do góry, a będzie trzymała w złożeniu. O tak właśnie o to
chodzi. Okej, najedź na niebieski krzyżak. Musisz ją przytrzymać, aby przed
przeszkodą ci nie leciała, ale nie wstrzymując jej za bardzo, bo musi mieć
rozbieg. Trochę łydka ci odlatuje za bardzo do tyłu i przesadzasz z
pochyleniem, to nie jest metrowy okser, aby aż tak bardzo się na nią kłaść.
Ręce masz idealnie, po skoku nic nie rób, nie ściągaj ich za bardzo na siebie,
ona ma galopować po skoku, i trochę bardziej używaj półparady, bo głowę ściąga
na zewnątrz i dlatego tak bardzo napiera ci na wewnętrzną wodzę, a zewnętrzna
ci się luzuje. Teraz czerwono biała stacjonata. Okej, dobrze. Spróbuj na ten
okser brązowo biały. Świetnie, tak ma być. Teraz ustawię ci szereg. Najedź na
niego na początku powoli, a jak wyjedziesz na niego na wprost, przyspiesz, ale
tak aby nie leciała. Tak, tak !! . Okej , ile najwięcej skakałaś ?
- 80 centymetrów
- Spróbujemy to pobić, a co to było ??
- Stacjonata.
- Okej pochwalisz się teraz metrowym okserem ludziom, jak go
skoczysz. Teraz rób tak jak przy pierwszym skoku co za bardzo przesadziłaś. Tak,
tak, no i widzisz, pobiłaś swój rekord. Do kłusa. Dobra kończymy, wykłusuj ją,
możesz zastosować żucie z ręki. Świetnie, zwolnij i ćwiczebny. Do stępa. Masz 15 minut dla
siebie, ale w stępie. Pani Isabel kończymy, przypilnuje ją pani, a ja wsiądę na
Lumię.
Nie wiedziałam, że Lumia tyle potrafi skoczyć. Nicole
wydobyła z niej na prawdę wiele. To był przecież okser 110 cm. To więcej jak ja dzisiaj
skakałam na Princessie. Skorzystałam z ich nieuwagi i zostałam dłużej jak 15
minut na ujeżdżalni. Kiedy Nicole już kończyła, ja szybko zsiadłam i poluźniłam
popręg. Princessa nie była bardzo mokra, ale i tak kiedy jej dotknęłam, miałam
wilgotną rękę. Rozsiodłałam konia i wypuściłam na padok. Następnie wróciłam, aby
przyjrzeć się dokładniej jeździe Nicole. Doszukałam się tylko jednego błędu –
brak uśmiechu. Zeszła i podała mi Lumię.
- Wsiadaj, skoczysz coś na niej. Teraz rób na niej to samo
co na moim koniu i skocz oksera 80. Świetnie. Szereg, pamiętaj o impulsie, aby
ci się przed przeszkodą nie zatrzymała. Koniec, występuj ją. Jak będziesz tak
trenować jak dzisiaj to na pewno będziecie jednymi z lepszych zawodników na tych zawodach.
- Dziękuję.
Po ciężkim dniu pojechałam do domu, już nie miałam siły nic
zrobić. Umyłam się i poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz