sobota, 19 lipca 2014
Od Nory
Było około 12 a ja jechałam na moim koniu aby zwiedzić okolice. Klacz stanęła a ja zsiadłam z niej i udałam się na piechotę wzdłuż polany do lasu. Stanęłam gdyż nagle usłyszałam jakiś grzmot, odwróciłam się w prawą stronę i ujrzałam fajerwerki. "Kto to?" pomyślałam, i wtedy wyszła Mavis. Dziewczyna wyglądała na zdenerwowaną szła w kierunku fajerwerek.
-Hej~krzyknęłam do niej...
Mavis.?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz