środa, 22 stycznia 2014

Od Mavis

Rozpoczal sie nowy dzien,wtorek.
Dylan spytal czy z nim bede, zgodzilam sie bez zastanowiena.
Obawialam sie konsekwencjii mojej decyzji. Ubralam sie i zeszlam na dol aby zjesc sniadanie.
Zjadlam chleb z serem i szynka, do picia byl tylko sok z jablek wypilam go i umylam szklanke.
Poszlam na autobus tym razem sie nie spoznilam. Gdy dojechalismy do szkoly wyszlam z autobusu i udalam sie do szkolnej szafki
przebrac buty i zostawic kurtke. Pierwsza mialam Geografie wiec poszlam jak najszybcjiej do klasy. Weeplay'a jeszcze nie bylo,
zajelam miejsce z tylu klasy , bylam malo towarzyska wiec zbytnio nie znalam tych ludzi. Obok mojej lawki siedzialy dwie ladne dziewczyny z tego
co wiem to jedna ma na imie Rebecca a druga chyba Katherina. Jedyna osoba ktora znam najlepiej to byl Dylan. Z nim praktycznie spedzalam przerwy ale nie zawsze zazwyczaj siedzialam sama w kacie biblioteki i pisalam z kolezanka z Californii-Patricia. Dawno sie nie widzialysmy, jestesm tak daleko od siebie
chciala bym ja zobaczyc ale to nie mozliwe.;//
Dzwonek na lekcje Weeplay wszedla do klasy, nawet dzien dobry nie powiedzial wiec nie ma humoru. Siedzialam patrzac w podrecznik, Dylana mialo nie byc przez tydzien w szkole powiedzial ze musi wyjechac do ciotki.
Szkoda bede siedziec sama w bibliotece przez okragly tydzien.
Podeszla do mnie jakas brunetka, podala mi reke.
-Hej, jestem Becca, a ty jak masz na imie.?~ spojrzala na moj identyfikator.
-Mavis. Mozesz mi mowic Mav.
-Rina podejdz~Dziewczyna z ombre podeszla.
-Hej jestes Mavis, ta dziewczyna z Californii.?
-Yyy.Tak.
-Ohh to cudownie ja mieszkalam w Aspen.
-Aham to pewnie nie dalego Cansas.?
-Nie...To blisko Santa Monika gluptasku.
Nie bardzo mi sie podobalo jak do mnie mowi, jestem ciekawa co by zrobila gdybym jej powiedziala co o niej mysle.
Dwie przyjaciolki spojrzaly na mnie i sie usmiechnely.
-Do zobaczenia.!~ powiedzialy chorem.
Boze udreka, nie chodzilo o to ze ich nie lubie tylko o to ze jestem typem samotnika lubie byc sama z Alexe'm i Dylenem.
Jak nie jezdze na stadnine to przesiaduje reszte dnia w pokoju i siedze na komputerze . Wczoraj napisal do mnie
Dylan i mowil ze jeszcze kilka dni i bedzie w domu,  wtedy gdzies pojdziemy i wgl.
Chciala bym zeby juz przyjechal bo godziny w szkole, samotnej mijaly mi strasznie szybko bo w tej chwili konczyla sie ostatnia lekcja.
Nie wiarygodne ze czas tak szybko leci. Popatrzylam na zegarek 15:30, za 5 minut konczy sie lekcja, schowalam identyfikator i cwiczenia.
(Zadzwonil dzwonek) poszlam do szafki i przebralam buty oraz ubralam kurtke i czapke z napisem ("Yolo").
Poszlam czekac na autobus, czekalam jakies 15 minut a autobus sie nie zjawil wiec zadzwonilam po tate zeby po mnie przyjechal.
Gdy ojciec juz podjechal wsiadlam do wozu i odjechalismy po drodze spytal jak bylo w szkole, czy dostalam jakies oceny i czy bylam grzeczna.
Z tym grzeczna pewnie zartowal, przeciez wiedzial ze nie mam tu kolegow i kolezanek.
Dojechalismy po okolo 20 minutach bo jeszcze wtapilismy do Bessy po jakies jedzenie na wynos ktore tata zamowil jak jechalismy.
Weszlismy do kuchni i rozlozylismy jedzenie byly tam rozne przysmaki m.in. curry z kurczaka i nawet saladka z kurczakiem, ananasem i makaronem z
zupki blyskawicznej.
Wyciagnelam dwa talerze i wzielismy sie do jedzenia tata zjadl prawie cale curry i mi zostaly tylko dwie lyzki, za to ja zjadlam duzoo tej saladki i
male paczuszki z kremem czekoladowym w srodku, to byl moj ulubiony posilek.
-Ide do gory odrabiac lekcje, chcesz cos do picia.?
-Tak, a jest jeszcze Sprite.?~spytal.
-Zaraz zobacze i ci powiem.~weszlam do schowka iszukalam Sprita, znalazlam, ostatnia butelka .-Jest chcesz cala butelke.~krzyknelam w nadzieji ze mnie uslyszy.
-Tak i jak mozesz przynies tez dziadkowi dodatkowa szklanke.!
-Ok.
Przynioslam tacie napoj i przywitalam sie z dziadkiem. Jak obiecalam poszlam odrabiac lekcje, nie bylo duzo zadane tylko dwa zadania z maatematyki i 4 z fizyki oraz chemii. Odrobilam to szybko wiec teraz moglam usiasc i popisac z Dylanem.
Pisalismy o bzdetach, jak tam u cioci, co robisz i takie tam. Zostalo jeszcze piec dni az przyjedzie do Dapple Lake.

......

(...) Ciag Dalszy Nastapi....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz