Minęło już 6 dni odkąd tu jestem. Mama jest już zdrowa, ale
jeszcze chodzi o kulach. Jutro wyjeżdżamy, nie mogę się doczekać, aż spotkam
się z naszą paczką: Alexandrem, Tobiasem i Beccą. Strasznie za nimi tęsknię,
ale też nie chcę opuszczać mamy. To wszystko jest takie trudne, czemu po prostu
oni nie mogą, mieszkać gdzieś blisko mnie. Co prawda nie jestem pełnoletnia,
ale mieszkam z bratem, który jest teraz za mnie odpowiedzialny. A pro po nigdy
nie widziałam go takiego szczęśliwego. Coś musiało się stać, muszę się tego
dowiedzieć. Jestem za bardzo ciekawska, aby uszło mu to płazem.
- Matt ?? Matt, gdzie jesteś do cholery jasnej ??
- Nie drzyj się tak, stoję obok ciebie.
- Oh.. Mogę się ciebie o coś zapytać ? Odpowiedz mi
szczerze, ohh i chodź lepiej, aby nas rodzice nie słyszeli.
- Okej. – Poszliśmy na strych. Tylko tam można opowiedzieć
swoje sekrety, nawet ścianom.
- No, o co chodzi siostra ?
- Słuchaj, ostatnio chodzisz taki szczęśliwy co jest do
ciebie nie podobne, mów poznałeś kogoś ?
- Eeee…… tak. Ona jest wspaniała. Musisz ją poznać.
Spotkałem ją tu, ale na moje szczęście, również pochodzi z Londynu. Przyjechała
tu, bo musiała jakieś sprawy pozałatwiać, ale ona jest wprost cudowna. Spójrz. –
Pokazał mi jej zdjęcie na telefonie. Faktycznie wygląda bardzo ładnie. Zapewne
wielu chłopaków musiało ją podrywać. Ma długie ciemne włosy i ciemne oczy. Jako
dziewczyna uważam też, że dobrze się ubiera, po swojemu, ale modnie i ładnie.
- Jest śliczna. No braciszku, w końcu. – Poklepałam go po
ramieniu. – Myślałam, że znów będę pierwsza.
- No właśnie, ja ci powiedziałem , teraz twoja kolej.
- No dobrze. Jest chłopak Tobias, mówiłam ci o nim. Podwoził
mnie, kiedy ty się spóźniłeś. To on jeździ tym czarnym mustangiem, którego ty i
Becca tak uwielbiacie. No i strasznie mi się podoba, ale on jest jednym z tych,
którzy bawią się dziewczynami i nie wiem, czy czasem ze mną tak nie robi. Co
prawda nigdy się tak o żadną dziewczynę nie starał, jak o mnie, ale mam obawy.
- Z mojego punktu widzenia, faktycznie wydaje się kobieciarzem.
Jak wrócimy pogadam z nim, jak facet
facetem. Nie martw się. O i zapomniałem Elizabeth wraca z nami samolotem
do Anglii.
- To wspaniale. Dziękuję ci za rozmowę. - Przytuliłam go.
Następnego dnia z rana, trzeba było się pożegnać z
rodzicami. Nienawidzę rozstań. Godzinę później, razem we trójkę siedzieliśmy
już w samolocie. A że Elizabeth
siedziała między mną, a Mattem, mogłam sobie z nią porozmawiać, kiedy to mój
brat słuchał muzyki. W końcu trafił na właściwą dziewczynę, ona jest naprawdę fajna,
dogadywałyśmy się w 100%. Poruszałyśmy wszystkie tematy jakie nas bolały, a
potem zagłębiałyśmy się dalej. Gdyby nie to, że jest starsza, mogłabym
przysiąc, że jest taka jak ja i Becca. Ale mogę uznać, że jest naszą doroślejszą
wersją. Napisałam SMS`a do przyjaciółki,
że samolot ląduje za 30 minut i aby przyszła po mnie.
Tak jak obiecała, była tam razem z Tobiasem i Alexandrem. Pobiegliśmy
w swoją stronę i przytuliliśmy się grupowo. Jak ja się stęskniłam za tymi
wariatami. Przedstawiłam im Elizabeth, a chłopakom mojego brata. Matt skorzystał
z okazji i wziął Tobiasa na stronę. Potem po rozmowie podszedł do mnie i mnie pocałował.
Nie wiem co mój brat mu powiedział, ale poskutkowało. Oficjalnie byliśmy parą.
Mój chłopak zaoferował, że przywiezie mnie wieczorem, bo chcemy całą paczką
nacieszyć się sobą. Za to Matt miał dużo czasu, aby zabawić się ze swoją
dziewczyną.
Tak więc razem pojechaliśmy do naszego lasu. Jak się okazało,
miejsce było przygotowane na mój przyjazd. Jako że wszyscy mieliśmy skończone
16 lat mogliśmy sobie pozwolić na butelkę piwa. Oczywiście Tobias nie pił, bo
jest odpowiedzialnym kierowcą, a skoro on nie pił, to Alexander również. Więc
tylko ja i Becca pozwoliłyśmy sobie na małą przyjemność. Razem tak
rozmawialiśmy i cieszyliśmy się sobą. Ustaliliśmy, że w szkole również będziemy
taką paczką, że już nie będziemy się wstydzić siebie nawzajem.
Następnie odwieźli mnie do domu. Mama przyjaciółki pozwoliła
jej spać u mnie. Tak więc miałyśmy całą noc dla siebie. Opowiedziałam jej
dokładnie o sytuacjach, które się tam wydarzyły, nie pomijając mojej rozmowy z
bratem. I tak z przemęczenia obie zasnęłyśmy.
Rebecca ?
Rebecca ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz