Pierwszy dzień po przeprowadzce był ekscytujący. Mama pozwoliła mi wybrać pokój, wybrałam największy z łazienką. Następnego dnia musiałam iść do szkoły, przyznam trochę się bałam, bo to mój pierwszy dzień. Przy śniadaniu tata powiedział mi, że nie mam co się bać. Na pierwszej lekcji było dość nudno, a na przerwie zagadałam do Katherine. Powiedziałam jej, że jestem nowa i nie znam nikogo. Ona na to, że jak pierwszy raz była w szkole, to miała to samo uczucie co ja, lecz wiedziałam, że mogę jej zaufać i że mogę powiedzieć jej wszystko. Na kolejnej lekcji poprosiłam Mavis o ołówek. Na szczęście miała dwa. Do gustu jeśli chodzi o chłopaków przypadł mi Logan kolega z drużyny Tobiasa. Wychodząc ze szkoły ujżałam czarny samochód, nie znam się na markach, ale trzeba przyznać, że był on bardzo elegandzki i zadbany. Zaczepiła mnie jakaś dziewczyna.
- Piękny co nie ? To mustang, uwielbiam ten samochód. Kiedyś będę miała taki.
- O hej, miło mi. Jestem Nicole. - Podałam jej rękę.
- Co tak oficjalnie ? - Przyciągnęła mnie do siebie i przytuliła.
- Hmm .. miłe uczucie. Wszyscy tutaj są tacy ??
- Jacy ??
- Tacy mili, poznałam wiele osób.
- Bo jesteś śliczna, na pewno większość chłopaków chciało cię poderwać, tak jest w tej szkole. A tak w ogóle jestem Rebecca. - Nagle ktoś z samochodu ją zawołał. - Przepraszam muszę już iść. A właśnie, widziałam na twoim telefonie zdjęcie konia, czy ty jeździsz ?
- Oh tak od dzieciństwa.
- W takim razie zapraszam cię razem z nami do stajni. Ja, Mavis i Katherine również jeździmy konno i jak chcesz zabierzemy cię do naszej stajni. Choć. - Pociągnęła mnie za ręke do samochodu.
- Tobias masz jeszcze jedno miejsce w samochodzie, no nie ?? - Zapytała się kierowcy.
- No tak.
- To bierzemy Nicole.
- Okej. ...
(...)
Rebecca ??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz