piątek, 14 lutego 2014

Od Mavis

Hmm..moze to dziwne~pomyslalam, ale ten Matt jest calkiem ladny. Pff.. moja glupota, przecierz mam Dylana.
A on juz jutro wraca, tak za nim tesknie.
Nie znam za bardzo Riny , ale zrobilo mi sie jej zal gdy, uslyszalam o wypadku jej mamy.
(...)

Na zajutrz, wstalam bardzo nie wyspana byla sobota. To dzis przyjezdza Dylan, mowil ze bedzie ok. czternastej, pietnastej, wiec troche poczekam.
Poszlam do kuchni i skierowalam sie do lodowki, wyjelam sok truskawkowy, ser salami i maslo, siegnelam do chlebaka ale, okazalo sie ze nie ma chleba.
Zadzwonilam do taty ze,  ma kupic jak bedzie wracal, niestety nie odebral i musialam sie nagrac na poczte.
Odlozylam ser i maslo,  gdy juz mialam isc do swojego pokoju zadzwonil telefon, zbieglam do salonu i odebralam, dzwonila babcia.
-Halo.?
-Czesc babciu, cos sie stalo.?
-Tak, dziadek zaslabl i musial jechac do lekarza, nie ma taty w domu.?
-O moj Boze, nie ma, juz sie ubieram i jade.
-Kochanie, czym pojedziesz nie masz jeszcze prawa jazdy.
-Przyjade autobusem, Pa babciu nie dlugo bede.
Rozlaczylam sie i pobieglam na gore sie ubrac i zrobic poranna toaletke. Nie dlugo po tym jak juz sie oporzadzilam poszlam na autobus i pojechalam do domu dziadkow. Jazda trwala ok. 30-stu minut, dziadkowie mieszkali dosc daleko od nas dlatego tak dlugo zajal mi dojazd.
Gdy juz dojechalam, musialam tylko przejsc przez ulice i skrecic w prawo i juz bylam.
Otworzylam drzwi. Weszlam do srodka a tam obskoczyl mnie Buster pies dziadkow, zapewne Filemon spal u gory.
Usmiechnelam sie mimowolnie, poszlam do salonu i zastalam tam babcie.
-Hej, babciu.
-Witaj, ptaszyno.~Babcia tak mnie nazywala praktycznie od dziecka.
-To co tam, z dziadkiem, cos wiadomo.?
-Tak, przed chwila dzwonil ze bedzie przez 3 dni w szpitalu na obserwacji.
-Oj, a co bylo powodem oslabienia.?
-Ostatnio zle sie czul i byl ogolnie slaby jak na razie, przyczyna nie jest wiadoma, moze jutro sie czegos dowiemy.
-No tak.
-To co glodna jestes.? Mam twoje ulubione, nalesniki francuskie.
-Ooo, no pewnie, sama robilas.?
-Tak.
Cdn..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz