piątek, 14 lutego 2014

Od Rebecce

Świetnie się dzisiaj bawiłam z chłopakami. Tobias miał pierwszą lekcję z panią Isabel, a ja od niepamiętnego czasu wsiadłam na Lumię. Jejku jak ten koń bosko chodzi, zupełnie jak Orion. Rina umie wspaniale jeździć, sama ją układała kiedy do nas przyjechała, ale cóż. Kiedy byłam sam na sam z Alexandrem, po prostu nie mogłam się powstrzymać, pocałowałam go. On to odwzajemnił i tak chyba przez 7 minut. Byłam taka szczęśliwa. Brakuje mi jeszcze mojej przyjaciółki, ale musiała wyjechać. To straszne co spotkało jej mamę, mam nadzieję, że nic jej nie jest. Nagle zawibrowała mi kieszeń od spodni.
- Dzień dobry skarbie jesteś już w domu ? – To był tata.
- Tak, właśnie wróciłam. Jak tam w pracy.
- Oh jest dobrze, ale dzisiaj nie jest mój najlepszy dzień. Czuję się przemęczony, a jeszcze muszę odebrać Charlott ze szkoły.
- Spokojnie tato, ja się tym zajmę. Pojadę rowerem, ale liczę na coś dobrego w domu na obiad.
- Haha.. To co właśnie zrobiłaś masz po mamie.
- A właśnie co u niej ?
- A jak myślisz ? Ma te swoje przyjaciółki, pewnie razem gdzieś wyszły.
- No tak . Cała ona. Uwielbia ich towarzystwo, skąd ja to znam ?
- Uwierz mi, że zachowujesz się w stosunku do Katheriny dokładnie tak samo. Nie umiecie bez siebie żyć.
- Oj to fakt. Od kiedy wyjechała do swojej mamy, dziwnie się czuję. Co prawda wyszłam na spacer z chłopakami i z nimi pogadałam, ale to nie to co z Riną.
- Ja muszę kończyć, właśnie zaczyna i się  spotkanie. Papa.
 Szczerze to nawet mi się z domu ruszać nie chcę, jednak obiecałam wyręczyć tatę, a mus to mus. Po 20 minutowej drodze piechotą byłam przed gmachem budynku. Wylatywało z niej wielu uczniów, lecz, jak to moja siostra, wyszła spokojnie ze znajomymi. Pomachałam jej i zaraz koło mnie była.
- No i jak tam w szkole dziecino ?
- Szkoda by gadać. Same sprawdziany. Nie mogę się doczekać wakacji. Chcę być tak niezależna jak ty.
- Oj to brakuję ci parę latek. Chodź tata nam coś przywiezie słodkiego.


Tak oto szłam sobie z moją małą siostrzyczką i rozmawiałyśmy o jej problemach i moich obawach. Czasem dobrze jest się wyżalić siostrze, jeśli nie ma przy tobie przyjaciół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz