piątek, 7 lutego 2014

od Mavis

Mijały dni a ja coraz bardziej tesknilam za Dylanem. Calymi dniami powtarzalam sobie ze jeszcze kilka dni. Byla środa pierwsze co musiałam zrobić to ubrać się i zjeść śniadanie a potem to juz raczej wiadomo gdzie idę tam gdzie zawsze do szkoły. Za jakieś trzy, cztery miesiące będą wakacje, a wtedy wyjadę do Californii na cale trzy tygodnie, to będzie utrapienie, tak długo juz tu jestem ze coraz bardziej nie chce wyjeżdżać.
Spojrzałam na zegar wzięłam dwa małe zawiniątka i pobiegłam na autobus, o dziwo się nie spóźniłam  to dobrze bo tata by w końcu powiedział ze mam po prostu mam wstawać wcześniej . Do szkoły jedzie się około dziesięć minut, dziś usiadłam sama .. Bo zazwyczaj siedziałam z Dylanem ale że go nie ma to siedzę sama. Pierwszą miałam chemie wiec poszłam do szafki się przebrać i wziąć książki . Akurat jak przekrecalam kluczyk zadzwonił dzwonek na lekcje. Powoli wyciagalam kluczyk ale się zablokował w połowie podeszłam do pani Wilder i powiedziałam ze trochę się spoznie gdzyz utknął mi kluczyk.
Nauczycielka zmarszczyla brwi i skinela głową. Poszłam po woznego pana Maxymiliana żeby pomógł mi z tym kluczykiem. Powiedział ze mam iść na lekcje a jak się skoncYzy zgłosić do tak zwanego akwarium. Weszlam wiec do klasy i usiadłam na swoje miejsce z tylu klasy.
Chłopacy oglądali się jak zwykle uważali ze nie tylko jestem dobra koleżanka ale i atrakcyjna dziewczyna, skąd to wiem.. Bo ostatnio przed lekcjami zaczepiła mnie grupka chłopaków z mojej klasy i każdy po kolei pytał czy z nim gdzieś nie wyjdę, doskonale wiedzieli ze jestem z Dylanem, ale oni upierali się przy swojej wersji czyli rzecz biorąc idę z nimi na piwo upijają nie i robią rzeczy o których nikt inny by nie pomyślał. No cóż..
-Mavis może ty nam wyjaśnisz .?
-Przepraszam,jakie było pytanie.?
-Może wkońcu za siebie i przestaniesz bujać w oblokach, jesteś na lekcji nie zapominaj o tym.
Odwróciła ode mnie wzrok i spytała .
-To może ktoś inny.? Bo panna Darkroom nie jest zainteresowana lekcją.
Posłała mi złośliwy uśmieszek.
-No cóż a pani nie umie nad tym zapanować.
Z jej twarzy zniknął uśmiech teraz patrzyła na nie z nienawiścią uśmiechnęłam się do niej triumfalnie. Znalazła we nie wroga i to dokładnie w tej chwili. Nauczcielka zajęła się innymi uczniami a ja bazgroliłam jakieś bochomazy tyle zeszyu. Zadzwonił dzwonek aja udałam się do akwarium odebrać kluczyk od szafki .
-Mavis, jak zamkasz salzafke to przekrecaj dwa razy bo wtedy kluczyk będzie ci sie blokować dobrze.?
-Ok. Przepraszam za kłopot.
Na odchodne pomachalm Maxowi.

CDN...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz